To takie proste!
Samorządowe Przedszkole nr 64
Strona głowna  /  Gazetka ZDROWOTNA
Gazetka ZDROWOTNA

 

 

WINOGRONA

 

 

Winogrona to owoce, które na początku znalazły zastosowanie m.in. jako środek na dolegliwości układu pokarmowego,  skaleczenia i rany.

 

Wartości odżywcze winogron: witaminy C i A, witaminy z grupy B, pektyny, garbniki, karoteny, potas, fosfor oraz wapń, magnez, cynk, chlor, miedź, bor, chrom, sód, mangan, jod i żelazo.

Winogrona są zasadotwórcze, co pomaga w pozbyciu się nagromadzonych w organizmie kwasów.

Winogrona zabiją komórki rakowe. Winogrona zawdzięczają swoje antynowotworowe właściwości flawonoidom, które znajdują się w pestkach, skórkach i szypułkach winogron, a także witaminom C i A.

Flawonoidy, jak również witaminy C i A, to naturalne przeciwutleniacze (inaczej antyoksydanty), które wymiatają z organizmu wolne rodniki, odpowiedzialne m.in. za rozwój chorób nowotworowych. Jak wynika z dotychczasowych badań naukowców, wyciąg z nasion winogron skutecznie niszczy komórki rakowe.
Winogrona  białe, czerwone i czarne dzięki zawartym w nich polifenolach, podczas rozwoju chronią narządy przed zespołem metabolicznym.
Najwartościowsze są winogrona ciemnofioletowe, ponieważ zawierają najwięcej flawonoidów - naturalnych przeciwutleniaczy, które unieszkodliwiają wolne rodniki i dzięki temu chronią przed rakiem oraz chorobami serca. Odmiany ciemne są bogatsze także w żelazo.

Flawonoidy są to substancje, które podwyższają poziom "dobrego" cholesterolu HDL oraz hamują utlenianie "złego" cholesterolu LDL, zapobiegając tym samym miażdżycy, a dalej rozwojowi chorób, takich jak udar mózgu czy zawał serca.
 

Winogrona - zastosowanie w kosmetyce

W winogronach można znaleźć sporo miedzi, chromu i cynku - pierwiastków, które wpływają na elastyczność skóry. Z kolei zawarty w nich potas decyduje o jej jędrności. Zaś mangan i żelazo, których również nie brakuje w tych słodkich owocach, nadają cerze ładny, zdrowy koloryt. Warto wiedzieć, że pierwiastki te, w połączeniu z witaminą C, działają jak lek: łagodzą stanu zapalnei podrażnienie naskórka.
Ponadto winogrona redukują nadmierne wydzielanie sebum, stąd są częstymi składnikami kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji skóry tłustej.

Winogrona – zastosowanie w kuchni

Winogrona nadają się na sok, a ze względu na duże ilości pektyn – także na galaretkę oraz inne przetwory. Pasują też do mięs (np. indyka, wieprzowiny)
i sera - zarówno żółtego, jak i pleśniowego.

Świetnie nadają się do sałatek owocowych, ciast i deserów. Można je także dodawać do wytrawnych surówek.
Zastosowanie w kuchni znalazły też liście winorośli do
 przygotowania gołąbków.

Poddane fermentacji winogrona zmieniają się w wino.
Z kolei suszone jagody winogron to rodzynki.

Natomiast z pestek winogron wytłaczany jest olej o wyjątkowych właściwościach  prozdrowotnych. Obfituje on w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, które obniżają poziom złego cholesterolu, a podwyższają dobrego.
Olej z pestek winogron nie zmienia smaku potraw, można go używać
na zimno i na gorąco.

 

Kompot z ciemnego winogrona

 

Składniki:

 

1 kg winogron
1 szklanka cukru


Do wysokiego garnka przekładamy umyte owoce,
oczyszczone z wszelkiego rodzaju listków, łodyg i ogonków.
Winogrono zalewamy zimną wodą, tak aby jej ilość
(wysokość w garnku) była mniej więcej dwa razy taka jak winogron.
Całość doprowadzamy do zagotowania,
dodajemy cukier i trzymamy ok. 15 minut na gazie,
aż owoce dokładnie zmiękną i puszczą dużą ilość soku.
W między czasie polecam kilka razy
mieszać sok i dużą łyżką wyciskać
z winogron ich zawartość, wpłynie to na
intensywniejszy kolor kompotu.
Gotowy napój przecedzamy przez sito i podajemy
Kompot smakuje jak i na zimno.

 

 

 

Sok z ciemnych winogron

 

Składniki na około 5 l soku:


•    około 7 kg winogron - jeszcze w kiściach
•    cukier - na 1 kg owoców od 50 do 100 g cukru (dałam trzcinowy)
•    woda


Przygotowanie:


   umyte winogrona, odrywamy od gałązki,
umieszczamy w garnku, dodajemy cukier
(proponuję na początku dodać połowę,
zawsze można dosłodzić tuż przed nalanie do słoików,
czyli na 1 kg owoców dać 50 g cukru)
podlewamy owoce odrobiną wody i gotujemy na średnim ogniu
gdy zaczną pękać i puszczać sok, zlewamy go do słoików, a to co nam zostanie
- skórki i pestki odcedzamy na drobnym sicie
 słoiki mocno zakręcamy,
odstawiamy do ostygnięcia, żeby się zassały

 

 

 

Dżem z winogron ciemnych ogrodowych

 

Składniki:


•    1 kg winogron ciemnych
•    1 kg cukru
•    sok z 2 cytryn
•    laska wanilii, kora cynamonowa


Sposób przygotowania:

Winogron zasypać cukrem, przykryć i odstawić na 2-3 godziny.
Kiedy puszczą sok, przełożyć do garnka i dusić –
najpierw na średnim ogniu.
Po  około 30 min. owoce przetrzeć przez sito tak,
by zostały na nim pestki i skórki.
Następnie gotować owoce na małym ogniu.
Owoce mają zgęstnieć.
Dodać sok z cytryny i wanilię oraz cynamon.
Pogotować dodatkowo kilkanaście minut.
Gorący dżem przekładać do słoików.
Zakręcać, odstawiać do góry dnem.

 

 

 

Sałatka z winogronami


Sposób przygotowania:


Majonez wymieszaj z jogurtem. Dopraw solą i pieprzem.
Sałatę umyj, odsącz, a następnie porwij na małe kawałki.
Ser gouda i mozzarella pokrój w paseczki.  
Ser pleśniowy pokrusz. Winogrona umyj.
Przekrój je na połówki i delikatnie usuń pestki.
Wymieszaj wszystkie składniki z sosem majonezowym.
Podawaj z pieczywem pełnoziarnistym.

 

 

 

Gołąbki w liściach winogron

 

Sposób przygotowania


Liście winogron umyć i sparzyć wrzątkiem.
Cebulę drobno posiekać i zeszklić na oliwie.
Ryż ugotować w osolonej wodzie do kleistej miękkości.
Koperek, pietruszkę i miętę drobno posiekać.
Do miski włożyć mięso, wbić jajko, dodać cebulę,
ugotowany ryż i posiekaną zieleninę. Doprawić solą i pieprzem.
Masę nakładać na liście i zawijać małe gołąbki.
Dno naczynia żaroodpornego wyłożyć liśćmi winogron.
Na nich dość ciasno układać gołąbki, zalać bulionem.
Dusić ok. 40 - 50 min. w piekarniku
o temperaturze 200 stopni.

 

 

 

Muffiny z winogroną

 

Sposób przygotowania


Winogrona umyć, osuszyć.
W jednej misce połączyć ze sobą "suche" składniki,
w drugiej misce "mokre" składniki
a następnie połączyć ze sobą suche
i mokre składniki, przemieszać byle jak.
Do silikonowych foremek włożyć
po 1,5 łyżki ciasta,
na wierzch położyć po jednym winogronie.
Piec ok 15 min. w temp. 180 C.

 

 

 

 

 

Laskowe, włoskie, pistacje, makadamia, ziemne, kokosowe... Orzechy są przepyszną przegryzką. Uchodzą za zdrowe i pożywne. Zarazem przerażają zawartością tłuszczu i kalorii. Jak to w końcu jest z tymi orzechami?

 

 

Kiedy nie możesz się powstrzymać przed podjadaniem między posiłkami, zamiana chipsów, batoników i ciasteczek na orzeszki wydaje się sensownym rozwiązaniem.
Jeśli jednak należysz do osób, które chcą wiedzieć, co jedzą, i korzystają z tabel kalorycznych, możesz przeżyć szok.
Okazuje się, że garść orzechów to nie tylko solidna porcja białka, minerałów czy witamin, ale przede wszystkim tłuszczu. To kaloryczna bomba. Bywa, że porcja orzechów mieszcząca się w twojej dłoni dostarcza ci kilkaset kilokalorii.
Chyba jest się czego bać? Niezupełnie. Tłuszcze z orzechów to samo zdrowie, a orzechowe kalorie dosłownie znikają w organizmie bez negatywnych konsekwencji.  Spożywanie ich nie grozi przytyciem, a zarazem zmniejsza ryzyko wystąpienia wielu chorób, w tym układu krążenia.

Gdzie zatem podziewają się kalorie?
Według dietetyków: spożywanie orzeszków tak bardzo syci, że ogranicza spożywanie innych produktów i stąd ogólny bilans kaloryczny jest in plus.
W dodatku orzeszki przyspieszają metabolizm, więc zostają zużyte, a nie odłożone. Po trzecie: niemal nikt z nas orzeszków nie rozgryza na tyle dokładnie, by organizm mógł z nich "wyssać" całe kalorie. Zatem: sprzątają one w układzie pokarmowym i cieszą podniebienie bezkarnie.

W medycynie ludowej od wieków wykorzystywano moc nasion orzecha włoskiego, ale także jego liści. Wierzono, że odwar z liści skutecznie odstraszy owady, a także wyleczy krzywicę i cukrzycę, zatrzyma krwotok, pomoże wypędzić pasożyty
z układu pokarmowego... Nalewka z niedojrzałych orzechów miała natomiast leczyć biegunki.

Co na to medycyna konwencjonalna?
Współcześnie udało się naukowo dowieść leczniczą moc preparatów
z orzecha włoskiego. Działają one przeciwzapalnie, skutecznie zwalczając wiele szczepów bakterii i grzybów chorobotwórczych. Obniżają ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, usprawniają procesy trawienne. Działają też ściągająco na błony śluzowe i przeciwkrwotocznie.
Oczywiście, skuteczność takiego "leczenia" jest dość ograniczona i dzisiaj, gdy mamy mocniejsze środki do wykorzystania, preparaty z orzecha sprawdzają się głównie w profilaktyce. Dość często możemy je też znaleźć w kosmetykach, przeznaczonych do pielęgnacji skóry wrażliwej. Preparaty z wyciągiem z orzecha włoskiego pomagają oczyścić pory skóry, a działanie ściągające i przeciwzapalne jest nieocenione przy leczeniu zmian trądzikowych.

Zamiast solarium?
Wyciąg z orzecha włoskiego możemy też spotkać w balsamach opalających. Jego brązowy barwnik pozwala osiągnąć złotobrązowy odcień skóry bez opalania. Trzeba jednak pamiętać, że samoopalacze nie zrobiły zawrotnej kariery, gdyż wciąż raczej trudno osiągnąć zadowalający, naturalny i równomierny efekt "opalenia"
z ich pomocą.

Najlepiej je zjeść
Większość z nas ceni jednak orzechy włoskie przede wszystkim jako element diety. Sprawdzają się jako samodzielna przegryzka, pasują do wielu lekkich sałatek, ze względu na lekko gorzkawy smak.
Organizm ludzki umie wyprodukować z niego cudowne kwasy omega-3. Te mają niezliczone zalety: chronią nas przed miażdżycą i zawałem, nawilżają skórę, działają przeciwzapalnie, stymulują prawidłową pracę układu nerwowego (są polecane np. osobom z objawami nadpobudliwości psychoruchowej i depresji sezonowej). Są niezbędne do prawidłowej pracy mózgu, gdyż szare komórki są z nich zbudowane aż w 30%. Zatem, jeśli kochasz swój mózg, pokochaj orzechy włoskie. Oczywiście nie zaszkodzi zadbać o inne produkty w diecie, które go prawidłowo odżywią.
Garść orzechów włoskich (ok. 40 g) to już 260 kcal, ale tym akurat się nie musisz martwić. Dostarczy bowiem także całkiem sporo magnezu, kwasu foliowego i innych witamin z grupy B, witaminę E i błonnik, a kalorie niemal samoczynnie się "rozpłyną".


Orzechy laskowe mają mniej wyrafinowany smak niż orzechy włoskie. Są delikatne, słodkawe, więc zapewne dlatego znajdują więcej amatorów i uchodzą za niezastąpiony dodatek czekolad, pralin, tortów... Oczywiście, najzdrowsze są bez dodatków, a szczególne uznanie powinny znaleźć u tych, którzy marzą o młodzieńczym wyglądzie.

Dla urody
Jeśli już odczuwasz negatywne skutki jesieni (masz poszarzałą skórę, wysuszone włosy, łamliwe paznokcie), zaproś orzechy laskowe do codziennego jadłospisu.
Poza witaminą E w orzechach laskowych są też witaminy z grupy B (nadadzą włosom blasku, uchronią przed zajadami, łamaniem paznokci, przyspieszą gojenie drobnych uszkodzeń naskórka) i trochę witaminy C (reguluje produkcję kolagenu, niezbędnego do zachowania elastyczności i jędrności skóry, chroni przed negatywnym wpływem promieni słonecznych).
Przyda się też zawarty w orzechach cynk, uznany sprzymierzeniec zdrowej skóry,
a także żelazo, potrzebne paniom zagrożonym niedokrwistością (np. z powodu obfitych miesiączek). Wprawdzie to z orzechów trudniej przyswoić niż z mięsa, ale na pewno nie zaszkodzą, zwłaszcza, że witaminy z grupy B ułatwią "przyjęcie" żelaza i z innych produktów.

Dla energii?
Gdybyś zjadał dziennie pół kilo orzechów laskowych, twoje zapotrzebowanie na energię byłoby w pełni zaspokojone. Oczywiście, nie polecamy takiej orzechowej diety. Przegryzki mają być dodatkiem w jadłospisie, a nie jego podstawą.

Orzechy pistacjowe, podobnie jak te wcześniej wymienione, obfitują w zdrowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe i mają sporo kalorii. W 100g tych orzechów jest ich co prawda mniej niż u poprzedników, bo "tylko" 570 kcal, ale dla tych, co na diecie, jest to liczba przerażająca.

Rakowi wspak
Tymczasem warto wiedzieć, że to lekkie orzechy i nikt nas nie zmusza, by zjadać ich wiele. Zresztą, nie dość, że jak i w przypadku innych orzechów te kalorie dosłownie znikają i na orzechach utyć się nie da, to jeszcze z ich pomocą możemy skutecznie zadbać o zdrowie.
Według Amerykańskiego Towarzystwa Badań nad Rakiem systematyczne spożywanie ok. 70 gramów pistacji wyraźnie obniża ryzyko zachorowania na raka płuc i prostaty. Ocenia się, że jest to związane z zawartością cennego przeciwutleniacza (pochodna witaminy E).

By ukoić nerwy
Pistacje obfitują w składniki mineralne: miedź (wspiera pracę mózgu i system odporności), mangan (ma znaczenie dla wchłaniania witaminy C, słuchu, libido) i budujący kości fosfor. Zawierają też odpowiedzialny za prawidłowy rytm serca potas i budujący dobry nastrój magnez, a także sporo witamin z grupy B. Mają jej tyle samo, co reklamowana przez dietetyków wątroba. Zatem, jeśli nie cierpisz wątróbki, popraw sobie nastrój pistacjami.

26 lutego na całym świecie obchodzony Międzynarodowy Dzień Pistacji   .

Hindusi nazywali palmę kokosową "kalpa vriksha", czyli "drzewo dostarczające wszystkiego, co potrzebne do życia". W języku malajskim ta palma to: "pokok seribu guna" ("drzewo tysiąca zastosowań"), a na Filipinach: "drzewo życia". Przez mieszkańców wysp Pacyfiku owoc kokosowy uchodzi za: "lekarstwo na wszelkie choroby". Czy słusznie? Czy rzeczywiście jest tak niezwykły?

Dar o niejasnych korzeniach
Z pewnością wyróżnia się rozmiarem i smakiem. Miąższ pozwala się szybko pożywić, mleczko uzupełnić płyny (uwaga: jeśli we wnętrzu orzecha nie ma już mleczka, nie nadaje się on do spożycia). Nietypowe jest też jego pochodzenie: trudno ustalić ojczyznę, bo wiemy, gdzie występuje, ale nie skąd przyszedł. Może rzeczywiście z "niebios" ?
Orzechy kokosowe mogą utrzymywać się na powierzchni mórz miesiącami i wraz z falami odbywać długie podróże, nie tracąc zdolności do kiełkowania, gdy tylko "poczują grunt.
Zajrzyjmy do środka: orzech kokosowy jest rzeczywiście bardzo wartościowy: obfituje w witaminy z grupy B, zawiera sporo witaminy E, trochę C. Sporo w nim minerałów: potasu, wapnia, magnezu, fosforu, żelaza, sodu i cynku.
Kokos jest pożywny i zdrowy, mniej kaloryczny niż wiele innych orzechów, ale składem wydaje się nie odbiegać aż tak bardzo, by uznawać go za unikalny skarb.

A jednak...    Największym dobrem z kokosa, według specjalistów, są jego tłuszcze. Chociaż dominują wśród nich te o złej sławie, czyli nasycone, niewiele mają wspólnego z tłuszczami znanymi z mięsa czy nabiału.
Olej kokosowy według wielu źródeł to "najzdrowszy olej na ziemi".

Unikalny sok
Sok kokosowy też jest niezwykły. Woda, nim "zamieszka" w środku orzecha, odbywa długą drogę, podczas której jest starannie filtrowana, więc ostatecznie nie zawiera  żadnych zanieczyszczeń. To płyn sterylny aż do momentu otwarcia orzecha.
Podczas drugiej wojny światowej świeży sok z młodych kokosów był wykorzystywany w kroplówkach (do dziś zresztą bywa tak w krajach ubogich),
a nawet jako płyn do transfuzji, gdyż błyskawicznie mieszał się z krwią, uzupełniając jej niedobory. Stąd nazwa wody kokosowej: "naturalny dawca krwi". Oczywiście, to metoda zawodna i prawdziwej krwi nic nie zastąpi, jednak czasem pozwalała uratować ludzkie życie.

Moc również w wiórkach
Kokos to wyjątkowa skarbnica błonnika świeże orzechy kokosowe w miąższu mają aż 13,6 g błonnika na 100 g.

Orzechy makadamia (macadamia), wielkością zbliżone do naszego orzecha laskowego,   sprzedawane są bez łupinek, gdyż ich twardej skorupie nie podołałby tradycyjny dziadek do orzechów.
Jeśli zdecydujesz się na zakupy, pamiętaj, że tych orzechów nie można długo przechowywać. Ze względu na wyjątkowo dużą, nawet jak na orzechy, zawartość tłuszczu (77%) szybko jełczeją i tracą walory smakowe.

Australijski posmak masła
Pochodzą z Australii. Najlepiej sprawdzają się w cieście, gdyż wypiekom nadają charakterystyczny maślany, łagodny smak. Niezłe są też jako dodatek do kremów lub przekąska (prażona i lekko solona).

Przegryzka przyszłej mamy
Podobnie jak inne orzechy obniżają poziom cholesterolu i ryzyko wielu chorób w układzie krążenia. Zapobiegają nowotworom, prawdopodobnie dzięki zawartości selenu i niedokrwistości, głównie dzięki kwasowi foliowemu. Ta witamina z grupy B jest szczególnie potrzebna kobietom w ciąży, gdyż chroni płód przed wystąpieniem wad cewy nerwowej.
100 g orzechów zaspokoi w 9% dzienne zapotrzebowanie na wapń, w 25% na żelazo i w 27% na fosfor i dostarczy ok. 740 kcal. Potem to już tylko pozostaje ruch na świeżym powietrzu. Sił nie zabraknie.

Tak naprawdę wcale nie są orzechami. To jadalne nasiona kilku gatunków sosny:
w Europie ich źródłem jest głównie sosna pinia (stąd nazwa). Na świecie wykorzystuje się też inne tańsze w produkcji nasiona, np. sosny koreańskiej.

Do czego ich użyć?
Drobne orzeszki piniowe mogą służyć jako przekąska, ale pasują też do wypieków, sałatek i mięs. Są cenione w kuchni włoskiej, gdyż stanowią ważny składnik pesto alla genovese. Miażdżone z czosnkiem, bazylią, solą, oliwą i parmezanem tworzą znakomity, zdrowy zespół.

Gdy apetyt jest za duży...
Chociaż orzeszki piniowe zawierają sporo kalorii (suszone 100 g: ok. 670 kcal, świeże: ok. 570 kcal), według naukowców amerykańskich mogą być cennym wsparciem podczas odchudzania. Polecane są zwłaszcza tym osobom, które cierpią z powodu "wilczego apetytu" i niemal nie znają uczucia sytości. Zawarty
w orzeszkach pinii kwas linolenowy ma udowodnione przedłużanie uczucia sytości, ułatwiające powstrzymanie się przed kolejnym atakiem na lodówkę. Okazuje się, że zjedzenie dziennie 100 g orzeszków piniowych może być skuteczniejsze nawet od głodówki o kilkadziesiąt procent. Zwłaszcza takiej, która kończy się porażką.

Chociaż według systematyki bliżej im do roślin strączkowych niż innych orzechów, ze względu na wartości odżywcze i smakowe zaliczamy je do tej grupy. Orzechy ziemne, zwane też arachidowymi, znajdują wyjątkowo wielu amatorów.
Nic dziwnego, skoro rynek oferuje je w tylu fantastycznych (chociaż nie zawsze zdrowych) wersjach. Mamy przecież do wyboru: fistaszki, czyli świeże, najzdrowsze orzeszki w łupinie (oczywiście niejadalnej), ale i orzeszki w miodzie, soli, czekoladzie, cukrze, prażone, kandyzowane... Pyszne dodatki bywają przyczyną problemów, ale na usprawiedliwienie mamy nie tylko ich wyborny smak.

Dla serca
Orzechy ziemne obfitują w kwasy oleinowe, obniżające poziom cholesterolu we krwi, zbawienne dla układu krwionośnego. Zarazem nie są tak tłuste, jak inni krewniacy, bo tłuszcz stanowi 46% ich składu.
Zawierają sporo białka (ponad 25%), potasu, magnezu, witaminy E i błonnika
(8 g na 100 g orzeszków). Ze wszystkich orzechów mają najwięcej witaminy B3, szczególnie ważnej dla układu krwionośnego, nerwowego, a także wyglądu naszej skóry.

Dla aktywnych
Zawarty w nich aminokwas arginina to cenny budulec ludzkich mięśni, znacznie podnoszący naszą zdolność do wysiłku. Zatem: przed treningiem garść orzeszków ziemnych to dobra rzecz.

Bez dodatków...
Badania nad orzeszkami arachidowymi pozwoliły dowieść, że obfitujące w tłuszcze orzechy nie tylko nie grożą otyłością, ale nawet sprzyjają utracie nadmiaru kilogramów. Niestety: dotyczy to wyłącznie fistaszków. Organizm bez problemu radzi sobie z ich kalorycznością (595 kcal w 100 g), ale cukry i tłuszcze z dodatków łatwe do przyswojenia już nie są.

Zakrojone na szeroką skalę kanadyjskie badania naukowe sugerują, że wyciąg z orzechów nerkowca może w przyszłości stać się podstawą nowych, skutecznych leków przeciwcukrzycowych. Wiadomo bowiem, że nerkowce poprawiają wrażliwość tkanek na insulinę. My jednak kochamy je nie tylko za to. Najchętniej przegryzamy je po prostu między posiłkami. I słusznie, bo to samo zdrowie!
Chociaż w smaku nerkowce są dość tłuste, tłuszczu mają mniej (poniżej 50%) niż orzechy włoskie. Kalorie: ok. 560 kcal w 100g.

Bez tych tłuszczów można żyć, ale...
W nerkowcach także dominują zdrowe tłucze nienasycone. Wprawdzie jakiś czas temu wśród naukowców pojawiły się głosy, że być może wcale nie są one organizmowi niezbędne. Wiadomo zarazem, że jeśli już w menu się znajdą, to wpływają pozytywnie dosłownie na wszystkie komórki naszego organizmu.

Dla skóry, spokoju i smaku
W nerkowcach, jak i w innych orzechach, sporo jest białka (ok. 18%), witamin z grupy B, żelaza, cynku, witaminy E. Czyli kocha je nasza skóra, uwielbia układ nerwowy.

Smacznego !


ZAPACH CHLEBA

 


Od tysięcy lat jest jednym z podstawowych produktów żywnościowych w diecie człowieka. Jest ważnym symbolem religijnym, a także elementem tradycji. Zapach świeżo pieczonego chleba zawsze gromadził wokół siebie rodziny, chlebem się dzielono, a także "za chlebem" wyjeżdżano.

Ze źródeł historycznych wiadomo, że chleb wytwarzano już około VI tysięcy lat p.n.e. Pojawił się oczywiście tam, gdzie ludność miała dostęp do zbóż, opanowała podstawowe metody ich uprawy, obróbki i wytwarzania z nich mąki. W wersji pierwotnej chleb był najprawdopodobniej czymś w rodzaju mącznej pasty. Później zaczęto go wypiekać w gorącym popiele, a z czasem w piecach. Oczywiście w niczym nie przypominał wyrośniętego chleba, który spożywamy obecnie. Miał raczej formę płaskich placków, które rozrywano i spożywano z rozmaitymi dodatkami. W takiej formie występuje w wielu krajach do dziś. W Indiach spotkamy naan i chapati, w krajach arabskich - pitę, w Meksyku - tortillę. Z czasem zaczęto dodawać do podstawowego ciasta chlebowego naturalny środek spulchniający, czyli zakwas (zaczyn) - sfermentowaną mieszaninę mąki i wody. To był przełom jeśli chodzi o wyrób pieczywa. Chleb stał się produktem podstawowym w diecie człowieka. Odgrywał rolę talerza, a także sztućców.

Chleb był także symbolem religijnym - w religii chrześcijańskiej symbolizuje ciało Chrystusa. W Polsce - kraju o katolickich korzeniach - dla wielu ludzi chleb jest świętością. Chleba się nie wyrzuca, nad chlebem czyni się znak krzyża, chlebem się dzieli, chlebem i solą wita się gości i nowożeńców.



 

Chleb tak dalece zakorzenił się w naszym dziennym menu, że wielu nie jest w stanie wyobrazić sobie dnia bez niego. Szczególnie kuszący jest ten ciepły, świeży i pachnący, najczęściej pałaszowany po prostu z masłem. Rodzajów pieczywa, w tym chleba, jest mnóstwo. Mamy chleby na zakwasie, pszenne, razowe, pełnoziarniste z dodatkiem ziół, przypraw, ziaren, suszonych owoców, a nawet warzyw, np. z dodatkiem suszonych pomidorów.

Podobno co roku zmniejsza się liczba kilogramów chleba zjadanych przez statystycznego Polaka w ciągu 12 miesięcy. Kiedyś ta liczba wynosiła 100 kg i od kilku lat maleje. Czynników wpływających na ten fakt może być wiele, ale chyba najważniejszym powodem jest nie do końca prawdziwe przekonanie o tym, że chleb jest tuczący.
Wbrew powszechnej opinii, dietetycy twierdzą, że chleb nie tuczy, jeśli spożywa się go z umiarem. Szkoda go wykreślać całkowicie z jadłospisu, bo odpowiednio wybrany chleb może gwarantować zdrowie, a nawet szczupłą sylwetkę. Pieczywo bez większej ilości tłuszczu nie jest bardzo kaloryczne. Często dodatki do kanapek dostarczają organizmowi więcej kalorii niż sam chleb. Średnia kromka chleba razowego ma zaledwie 68 kcal.
Dlatego najważniejszą umiejętnością jest odpowiedni wybór pieczywa, które będzie korzystne dla naszego organizmu!
Wielu osobom wydaje się, że tylko ciemny chleb jest zdrowy, a pozostałe wypieki są bezwartościowymi wypełniaczami. Wartość odżywcza pieczywa zależy od rodzaju użytej mąki oraz od dodatków. Dlatego z dietetycznego punktu widzenia, królem pieczywa jest chleb razowy. Najzdrowsze pieczywo jest pieczone na zakwasie, zazwyczaj jemy go mniej i bardziej się nim najadamy, a przy tym dostarcza cenne dla organizmu składniki odżywcze.
Trzeba jednak uważać, bo pieczywo w piekarniach bywa zdradliwe. Niektórzy piekarze używają mieszanek z polepszaczami, które zawierają np. dwutlenek chloru, czy emulgatory zwiększające objętość bochenka. Często ciemny kolor chleba jest wynikiem dodatku karmelu, który poprawia smak i nadaje bochenkowi ciemny kolor. Nafaszerowany chemią chleb wygląda i smakuje dobrze, tylko gdy jest świeży.
Jeśli mamy pewność co do jakości pieczywa (bo znamy zaufanego piekarza lub wypiekamy chleb w domu), może ono przynosić wiele korzyści dla naszego zdrowia. A oto kilka argumentów dlaczego chleb jest zdrowy:
Mąka razowa zawiera składniki ziarna. Im wyższy typ mąki, z której chleb jest pieczony, tym więcej w nim białka, witamin i błonnika. Dlatego pieczywo ciemne jest bardziej wartościowe (jeśli kolor zawdzięcza mące, a nie dodatkowi substancji barwiących).

Chleb dostarcza organizmowi: węglowodanów złożonych (źródło energii), białko roślinne oraz błonnik (jeśli chleb został upieczony z mąki nieoczyszczonej), wiele witamin z grupy B i E, składniki mineralne – żelazo, magnez, miedź, cynk, fosfor. Błonnik zawarty w chlebie, usuwa z przewodu pokarmowego zbędne produkty przemiany materii oraz normalizuje florę bakteryjną. W chlebie ciemnym jest dwukrotnie więcej błonnika, czy witamin niż w chlebie jasnym. Kwas mlekowy, który gromadzi się w pieczywie ma istotny wpływ na przewód pokarmowy. Optymalizuje proces trawienia, hamuje rozwój niepożądanych bakterii (potencjalnie chorobotwórczych) oraz sprzyja rozwojowi bakterii probiotycznych.
    Chleb (zwłaszcza wypiekany na zakwasie) chroni przed nowotworami. W czasie fermentacji na zakwasie bakterie kwasu mlekowego eliminują z pieczywa związki rakotwórcze, dzięki temu odciążają układ odpornościowy. Dlatego też chleb ułatwia trawienie, zapobiega zaparciom, zakwasza jelita, hamując rozwój bakterii rakowych, a sprzyjając rozwojowi „dobrych” bakterii. One zaś zwiększają odporność organizmu. Przy wysokim poziomie cholesterolu, chorobie nerek lub wątroby warto do diety wprowadzić pieczywo wypiekane na mące orkiszowej. Jest ono źródłem kwasów tłuszczowych, które pomagają obniżyć poziom „złego” cholesterolu. Podobno regularne spożywanie pieczywa orkiszowego regeneruje organizm, przywracając zdrowie. Chleb zawiera też sporo kwasu foliowego, cynku i żelaza, dlatego wielu lekarzy zaleca jego spożywanie kobietom w ciąży.

przepisy na pyszny i zdrowy CHLEBEK!


KOPERKOWY CHLEB Z SERKIEM WIEJSKIM

Czas przygotowania:  2 godz.
Czas pieczenia:  35 min.
Całkowity czas:  2 godz. 35 min.
Porcje: 1
 
Składniki
•    250 g mąki pszennej typ 650
•    250 g mąki pszennej razowej typ 2000
•    2 łyżeczki suszonych drożdży instant
•    250 ml letniej wody
•    180 g serka wiejskiego
•    2 łyżeczki soli
•    3 łyżki posiekanego koperku
•    łyżka oliwy
Instrukcja
1.    Mąki wsypujemy do misy, dodajemy drożdże, sól, serek wiejski i posiekany koperek. Stopniowo wlewamy wodę z oliwą i zaczynamy wyrabiać ciasto ręcznie lub mikserem.
2.    Po ok. 5 minutach przekładamy ciasto do keksówki (10x22cm) wysmarowanej oliwą i obsypanej bułką tartą lub wyłożoną pergaminem. Wierzch ciasta wyrównujemy wilgotną od wody dłonią. Formę przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 2 godziny w ciepłym miejscu.
3.    Formę z chlebem wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 35 minut w 190 stopniach.
4.    Upieczony chleb wyciągamy z formy i studzimy na kuchennej kratce.


Chleb orkiszowy z miodem

Czas przygotowania:  2 godz.
Czas pieczenia:  40 min.
Całkowity czas:  2 godz. 40 min.
Porcje: 1
 
Składniki
•    350 g mąki orkiszowej razowej typ 2000
•    100 g mąki orkiszowej jasnej (lub pszennej chlebowej)
•    2 łyżeczki suszonych drożdży instant
•    2-3 łyżki miodu
•    łyżeczka soli
•    270 ml letniej wody
Instrukcja
1.    Mąki wsypujemy do misy, dodajemy miód, drożdże, sól.
2.    Stopniowo wlewamy letnią wodę i wyrabiamy ciasto ok. 5 minut.
3.    Formę keksówkę smarujemy masłem/oliwą i obsypujemy otrębami lub wykładamy papierem do pieczenia. Przekładamy do formy wyrobione ciasto. Wyrównujemy.
4.    Keksówkę przykrywamy ściereczką i stawiamy w ciepłe miejsce na 2 godziny.
5.    Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Chleb pieczemy w formie przez ok. 37-40 minut.
6.    Upieczony chleb wyjmujemy z formy i studzimy na kuchennej kratce.


Chleb razowy z czosnkiem na zakwasie

Czas przygotowania:  10 godz.
Czas pieczenia:  35 min.
Całkowity czas:  10 godz. 35 min.
Porcje: 1

  Składniki
•    Zaczyn:
•    60 g mąki pszennej razowej
•    60 ml ciepłej wody
•    1 łyżeczka zakwasu pszennego
•    Ciasto właściwe:
•    cały zaczyn
•    2 wyciśnięte ząbki czosnku
•    400 g mąki pszennej razowej
•    200 g mąki pszennej chlebowej
•    100 g jogurtu naturalnego
•    2,5 łyżeczki soli
•    420 ml ciepłej wody
Instrukcja
1.    Pomieszaj w misce składniki na zaczyn. Odstaw w ciepłe miejsce na ok. 6 godzin.
2.    Po upływie tego czasu dodaj do miski wszystkie składniki na ciasto właściwe. Pomieszaj łyżką, aby stworzyły jednolite ciasto.
3.    Wyłóż 30-centymetrową foremkę papierem do pieczenia i przenieś do niej ciasto.
4.    Posyp mąką z góry i uklep ciasto w foremce.
5.    Odstaw foremkę jeszcze na ok. 4 godziny w ciepłe miejsce, aby ciasto urosło.
6.    Przed upływem czasu wyrastania rozgrzej piekarnik do 200 stopni.
7.    Wstaw foremkę do piekarnika i piecz ok. 30 minut aż chleb zbrązowieje.
8.    Wyjmij chleb z foremki i odlep papier. Odstaw do ostygnięcia na wyjętej z piekarnika kratce.



Chleb dla dziecka po 10 miesiącu życia

Składniki na 2 bochenki:
Rozczyn:
250 g płatków owsianych
50 g drożdży w kostce
2 i 2/3 szklanki ciepłej wody

Pozostałe składniki:
1 kg mąki pszennej (bez 3 łyżek)
2/3 łyżeczki soli lodowanej
3 garście łuskanych ziaren słonecznika
Kilka łyżek ciepłej wody do posmarowania chleba

Przygotowanie:

1.    Mieszamy składniki rozczynu, przykrywamy ściereczką i odstawiamy go w ciepłe miejsce przynajmniej na 6 godzin. Temperatura w jakiej ciasto najlepiej rośnie, to ok. 25 stopni.
2.    Rozdrabniamy nieci ziarna słonecznika, gdyż maluch mógłby mieć problem z ich pogryzieniem. Do ciasta dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy je dłuższą chwilę, tak aby było pulchne i łatwo odchodziło od rąk. Jeśli jest za mało wilgotne, dolewamy trochę wody.
3.    Ciasto dzielimy na 2 części i wkładamy do natłuszczonych i wysypanych bułką tartą form do pieczenia keksów
4.    Przykrywamy ściereczkami i zostawiamy do wyrośnięcia na minimum 30 min.
5.    Ciasto smarujemy letnią wodą i pieczemy godzinę w temperaturze 220 stopni. Chleb powinien mieć brązową skórkę.
6.    Upieczone bochenki pozostawiamy na ok. 20 minut w zamknięciu, a potem jeszcze dłuższą chwilę w uchylonym piekarniku. Nie wyjmujemy gorących, gdyż mógłby się zrobić zakalec.

 


WSZYSTKO O DYNI

 


Dynie występują w różnych kształtach, kolorach, rozmiarach a nawet smakach. Wśród tej rozmaitości można wybrać taki rodzaj, aby najlepiej odpowiadał do dania, które przyrządzacie.
Dynia zawiera wiele witamin z grupy B - B1, B2, PP, a także witaminę C. Dynia bogata jest w błonnik, kwas foliowy, wapń, żelazo, fosfor,  magnez i potas. Pestki dyni zawierają dobroczynny olej z fitosterolami i nienasyconymi kwasami tłuszczowymi. To dlatego są zalecane osobom z miażdżycą i zbyt wysokim złym cholesterolem. Im ciemniejszy miąższ owocu tym więcej ma witamin, a także karotenu, który poprawia koloryt skóry. Dynia wspomaga pracę serca i układu trawiennego, poprawia też wzrok.

Dynia powinna zawsze być spożywana przetworzona, nigdy na surowo, i to nie tylko ze względów smakowych. Gotowanie, pieczenie czy duszenie powoduje uwalnianie cennych dla organizmu karotenoidów takich jak beta-karoten (silny antyoksydant).
Dynia jest owocem niskokalorycznym, 100 g to ok. 30 cal. Ma także właściwości moczopędne, korzystnie działa na nerki oraz pęcherz. Warto jeść pestki dyni na przekąskę zamiast słodyczy lub produktów mącznych.
Oprócz właściwości zdrowotnych dynia wpływa także na urodę, ponieważ pomaga w zwalczaniu trądziku. To dzięki zawartości cynku w jej miąższu.


Kupowanie dyni

Dynie uprawia się latem, a zbiory następują późnym latem lub wczesną jesienią. Dzięki swej grubej skórce dynia zdecydowanie dłużej zachowuje świeżość niż jej bliska krewna – cukinia. Dynie często są dostępne w sklepach aż do wiosny, ale szczyt sezonu przypada na październik i listopad.

Przy zakupie dyni należy uważnie sprawdzić czy jest zdrowa. Powinna być jędrna i odpowiednio ciężka w stosunku do rozmiaru, a na skórce nie powinno być plamek czy pleśni. Jeśli skórka jest miękka oznacza to, że dynia jest niedojrzała albo jej miąższ przesiąkł wodą.

Przechowywanie dyni

W zależności od rodzaju dynia może być przechowywana do 6 miesięcy w temperaturze 10-15 stopni C, w ciemnym i przewiewnym miejscu. Dynię należy trzymać z dala od bezpośredniego źródła światła i bardzo wysokich lub też bardzo niskich temperatur. Nie należy jej przechowywać w lodówce, chyba, że jest już przekrojona. W tym przypadku kawałki dyni powinny być owinięte folią spożywczą. W ten sposób można przechowywać dynię w lodówce do 5 dni.

Miąższ dyni może być również zamrażany w kawałkach lub w formie przecieru. Dynia jako taka nie nadaje się na przetwory ze względu na niską kwasowość, niezbędną dla bezpiecznego przetwarzania warzyw i owoców (sprawdź nasz artykuł o przetworach). Jednakże w połączeniu z innymi kwaśnymi owocami w sosach typu chutney albo w dżemach, dynia może być bezpiecznie przetwarzana dzięki dodatkowym kwasom i/lub cukrom pochodzącym z innych warzyw lub owoców.


Dynia zwyczajna



    Dynia zwyczajna (Cucurbita pepo) była uprawiana w ogródkach i na polach  uprawnych na długo zanim inne gatunki zawędrowały do naszych kuchni. Dynia  zwyczajna ma okrągły lub podłużny kształt, kolor skórki od zielonkawego do   jasnożółtego lub pomarańczowego, a miąższ może być żółty lub pomarańczowy.
Ten gatunek dyni może ważyć nawet do 45 kg. Ponieważ jej miąższ nie jest tak słodki i aromatyczny jak u innych gatunków, ten rodzaj dyni najlepiej nadaje się na pikle, sosy typu chutney oraz do dań z dużą ilością przypraw i imbiru.
 
Dynia piżmowa

    Dynia piżmowa (Cucurbita moschata) jest raczej małych lub średnich rozmiarów. Łatwo ją rozpoznać, ponieważ ma kształt gruszki. Kolor jej skórki ma odcienie od kremowego do ciemnobrązowego, a miąższ jest złoty lub pomarańczowy, z niewielką ilością pestek. Waga tej dyni waha się od 1 do 2,5 kg.

Jej słodki, kremowy, pozbawiony włókien miąższ sprawia, że jest doskonała do różnego rodzaju dań – od zup i zapiekanek, do chlebów, ciast i innych deserów. Dynia piżmowa może być zarówno pieczona jak i gotowana na parze, choć to właśnie pieczenie wydobywa z niej specyficzny słodki, maślany smak.

Kształt dyni piżmowej i gładka skórka sprawiają, że przy jej przygotowaniu nie produkujemy aż tylu odpadów jak w przypadku zwykłej dyni. Jednak dynia ta wymaga specjalnej metody krojenia. Najpierw należy ją przekroić w poprzek po środku, pomiędzy szyjką, a dolną częścią, a następnie obrać obydwie części. Następnie dolną część należy przekroić wzdłuż na pół i wydrążyć pestki.

Dynia japońska – Kabocha




    Kabocha (z gatunku Cucurbita maxima) to mała japońska dynia o spłaszczonym kształcie i twardej, chropowatej, ciemnozielonej skórce z jaśniejszymi paskami. Miąższ jest słodki, kremowy i niewłóknisty, o pomarańczowym zabarwieniu, a jej smak jest często porównywany do smaku gotowanych kasztanów wodnych. Dzięki słodkiemu smakowi ten rodzaj dyni jest doskonały do deserów i ciast. Średnica tej dyni może sięgać do 30 cm

Kabochę można przyrządzić na różne sposoby – gotować na parze, piec i dusić. W zależności od wielkości, kabocha może być pieczona w całości – wystarczy ją ponakłuwać w kilku miejscach.
Zawsze należy umyć zewnętrzną powierzchnię dyni
Chociaż dynię zazwyczaj się gotuje lub piecze i przez to poddawana jest wysokiej temperaturze, zaleca się, aby przed krojeniem umyć zewnętrzną powierzchnię dyni zimną wodą. Ostrze noża może bowiem przenieść bakterie ze skórki na miąższ.


Dynia hokkaido



     Dynia hokkaido (z gatunku Cucurbita maxima) jest niewielką spłaszczoną dynią japońską z jasnopomarańczową skórką i ciemnopomarańczowym miąższem. Wyróżnia ją bardzo miękka skórka, która jest jadalna, jeśli warzywo pochodzi z ekologicznej uprawy.

Hokkaido jest ceniona nie tylko ze względu na łatwość przygotowania, ale również ze względu na jej niewielkie rozmiary. Może być gotowana na parze, pieczona w całości lub w kawałkach, albo duszona. Hokkaido jest również wykorzystywana do zup dyniowych.

Dynia makaronowa

 

    Dynia makaronowa (z gatunku Cucurbita pepo) jest niewielką japońską dynią, która w odróżnieniu od innych rodzajów dyń, jest podłużna. Może osiągnąć 20-30 cm długości i ważyć 1-1,5 kg.

W dyni makaronowej ceni się nie tyle jej walory smakowe, co jej niezwykłą strukturę. Po ugotowaniu żółty miąższ może być rozdzielany widelcem i wyglądem przypomina spaghetti. Właśnie dlatego często stosuje się go jako niskokaloryczną lub bezglutenową alternatywę dla makaronu.
    Dynię makaronową najlepiej gotować lub piec w całości. W obu przypadkach powinno się ją ponakłuwać w kilku miejscach, aby zapewnić równomierne gotowanie. Aby ugotować dynię, należy umieścić ją w dużym garnku i zalać wodą. Aby upiec dynię należy ją umieścić w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 stopni C i piec do momentu, kiedy skóra z łatwością schodzi podczas pocierania palcem.

Po usunięciu pestek i włókien z wnętrza, z dyni makaronowej pozostaje jedynie połowa pierwotnej wagi miąższu, który nadaje się do jedzenia.

Mrożenie dyni


  

    Dynię można mrozić na dwa sposoby: na surowo (w kawałkach) lub jako puree.

Aby zamrozić kawałki dyni na surowo, najpierw należy ją obrać, wydrążyć pestki (łyżka do grapefruita posłuży tu najlepiej) i pokroić miąższ na 2-3 cm kawałki. Luźno pakować do torebek do mrożenia. Nie należy upychać kawałków dyni zbyt ciasno, ponieważ zamrożą się w jeden blok, co później utrudni oddzielenie pojedynczych porcji.
    Przecier dyniowy (puree) można zamrozić albo w niewielkich torebkach do mrożenia, albo w jednorazowych pojemniczkach, co jest zdecydowanie wygodniejsze. Pojemniczki o pojemności szklanki należy napełnić przestudzonym puree i wstawić do zamrażarki. Aby wyjąć zawartość pojemniczków, najlepiej potrzymać je przez kilka sekund do góry dnem pod strumieniem gorącej wody. Można też rozciąć pojemniczki. Następnie stale zamrożone puree można zapakować do torebek i włożyć z powrotem do zamrażarki.
Jak przyrządzić puree z dyni?
Aby przygotować samodzielnie przecier dyniowy należy pokroić miąższ w 2-3cm kostki i gotować na parze, aż zmiękną. Można również piec nieobraną dynię przekrojoną na pół lub pokrojoną w ćwiartki – w zależności od wielkości, układając ją przekrojoną stroną do dołu na natłuszczonej lub wyłożonej folią blaszce w temperaturze 200 stopni C, aż zmięknie. Następnie trzeba wydrążyć miąższ. Ugotowany lub upieczony miąższ można zmiksować w malakserze lub blenderze, albo przetrzeć przez sito. Gotowe!


Pestki z dyni

 

    Nie wyrzucajcie pestek z dyni – mogą być wspaniałą zdrową przekąską. Pestki należy oddzielić od miąższu, usuwając tak dużo przyczepionych włókien i miąższu ile się da. Jeśli pestki mają być nieskazitelnie czyste, można je przepłukać w zimnej wodzie, dobrze osuszyć i ułożyć na papierowym ręczniku zanim będą prażone.
Prażenie pestek:
Pestki rozłożyć pojedynczą warstwą na blaszce i piec w nagrzanym piekarniku. Temperatura zależy od stopnia uprażenia, który chce się osiągnąć. Najlepiej piec je przez 15-20 minut w 75 stopniach C, dzięki czemu zachowamy zdrowe oleje zawarte w pestkach. Wyższa temperatura i dłuższe pieczenie dadzą intensywniejszy prażony smak.

Olej z pestek dyni

 



     Pękate pestki styryjskiej oleistej dyni (z gatunku Cucurbita pepo) są wykorzystywane do wyrobu oleju z pestek dyni, specjału kulinarnego z austriackiej prowincji Styrii. Ciemnozielony olej o czerwonawym odcieniu charakteryzuje się orzechowym smakiem i intensywnym aromatem. Tradycyjnie jest używany do sałatek i mieszanek zielonych sałat, ale może też dopełniać smak zup i deserów.

W zdrowej kuchni olej z pestek dyni jest ceniony ze względu na wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych, soli mineralnych i witamin. Olej ten powinien być przechowywany w ciemnej puszce w chłodnym pomieszczeniu. Nigdy nie należy go podgrzewać.

Przy zakupie oleju z pestek dyni należy się upewnić, że jest to olej wytłaczany na zimno z pierwszego tłoczenia i produkowany z pestek dyni styryjskiej. Oleje niższej jakości z drugiego tłoczenia i innych rodzajów dyni są również dostępne na rynku. Autentyczny olej z pestek dyni ze Styrii posiada certyfikat ochrony regionalnych produktów Unii Europejskiej.

Autor artykułu: Nadia Hassani   Łatwy

Kolekcja przepisów na dynię na stronie http://allrecipes.pl
•    Zupy z dyni
•    Ciasta dyniowe
•    Przystawki z dyni
•    Dania obiadowe z dynią
•    Dynia piżmowa z cebulą i orzechami pekan

Do czego wykorzystać puree z dyni:

•    Korzenne ciasto dyniowe
•    Dyniowe ciasteczka z żurawiną
•    Gofry dyniowe
•    Ciasto dyniowe z czekoladą

Do czego wykorzystać pestki z dyni:

•    Pesto z pieczonej dyni
•    Kurczak nadziewany ryżem i pestkami dyni


Krem z dyni z nutką orientu

 


Składniki:
•    rosół lub wywar z warzyw - 1 litr
•    surowa dynia - 800 g
•    ziemniaki - 2 szt.
•    przyprawa curry - 1 łyżeczka                    
•    korzeń imbiru - ok. 1 cm   
•    cebula - 1 szt.
•    czosnek - 3 ząbki                                         
•    papryczka chili - 1/2
•    sól
•    pieprz
•    cukier
•    oliwa - 4 łyżki
•    grzanki
•    pietruszka lub bazylia
•    śmietana lub jogurt
Sposób przygotowania:
- dynię obrać i pokroić w kostkę.
- na oleju podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę, dorzucić do niej czosnek, a potem kostki dyni, ziemniaki, starty imbir, curry i papryczkę chili.
- smażyć wszystko ok. 10 minut i dolać do tego rosół lub wywar.
- gotować wszystko około 30 minut, do miękkości warzyw.
- wszystkie składniki zmiksować do konsystencji kremu.
- na koniec doprawić solą i pieprzem. Można dodać śmietany gęstej lub jogurtu.  
Krem z dyni podawać z grzankami, pietruszką lub  bazylią. Można dorzucić również migdały, wtedy zupa z dyni smakuje jeszcze lepiej :)

Życzymy smacznego!

Konfitura z dyni z pomarańczą

 


Składniki:
•    - 1,5 kg dyni
•    - 1kg pomarańczy
•    - 400g cukru
•    - pół łyżeczki gałki muszkatołowej
•    - mała łyżeczka cynamonu
Etapy przygotowania:
- dynię obieramy i kroimy w kostkę. Przekładamy do garnka i zasypujemy cukrem. Zostawiamy na godzinkę, aby puściła sok. Następnie gotujemy ją na małym ogniu, co jakiś czas mieszając.
- kiedy dynia powoli zacznie się rozpadać, dorzucamy do niej obranie i pokrojone w kostkę pomarańcze. Gotujemy do momentu kiedy dynia i pomarańcze rozgotują się a woda odparuje.
- następnie przyprawiamy gałką i cynamonem. Dokładnie mieszamy i przekładamy do słoików i szczelnie zamykamy. Stawiamy na godzinkę denkiem do góry aby się lepiej zawekowały. Można je ewentualnie zagotować, ale nie jest to konieczne.
I pyszna konfitura gotowa!

Smacznego!

Dyniowe ciasteczka z kawałkami czekolady

 



z przepisu wychodzi 10 ciastek

100 g masła
150 g brązowego cukru
100 g dyniowego puree
150 g mąki pszennej
1 łyżeczka soli
1 jajko
przyprawy: 1/2 łyżeczki imbiru, 1/2 łyżeczki cynamonu,
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
100 g groszków czekoladowych / posiekanej czekolady gorzkiej
Sposób przygotowania:

Masło roztop w rondelku i podgrzewaj przez ok. 10 minut. Najpierw się spieni, potem zacznie bąbelkować. Gdy zmieni kolor na złoty, a na dnie zacznie wytrącać się brązowy osad - ściągnij z palnika i ostudź.
Piekarnik nastaw na 180 st. C.
Ostudzone masło zmiksuj z cukrem, dynią, mąką, solą, przyprawami i jajkiem. Na koniec wmieszaj posiekana czekoladę.
Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Za pomocą łyżki nakładaj porcje ciasta. Piecz przez ok. 15-20 minut, aż ciastka lekko zbrązowieją na brzegach. Studź na kratce.

Smacznego


Ciasto dyniowe

 


składniki -ilość porcji: 8
•    2 szklanki dyni startej na jarzynowej tarce (dużych oczkach)
•    1 szklanka cukru
•    3 szklanki mąki
•    1 szklanka oleju
•    3 jajka
•    1 opakowanie cukru waniliowego ,
•    3 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka sody oczyszczanej
•    garść orzechów włoskich
•    3 łyżki cukru pudru
Sposób przygotowania:
Całe jajka ubić z cukrem. Dodać mąkę, olej, cukier waniliowy, sodę i cynamon. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać mikserem. Na koniec dodać startą dynię i orzechy. Delikatnie wymieszać całość łyżką. Gotowe ciasto wlać do prostokątnej foremki, wysmarowanej masłem i posypanej mąką. Piec w średnio nagrzanym piekarniku (180ºC) przez około 50 minut. Po upieczeniu, ciasto wystudzić i posypać cukrem pudrem.


Smacznego

 

ZABAWY Z DYNIĄ

 


•    Zabawa ,,Która większa”  ustawiene  dyń  w kolejności  od najmniejszej do największej lub odwrotnie.
•    Zabawa ,,Kto więcej?” podział uczestników na  zespoły, zawody który zespół wydrąży jak najwięcej pestek z dyni.
•    Zabawy badawcze: „Pestki w wodzie” – wydrążenie dyni, napełnienie wodą, wsypanie pestek dyni, obserwacja jak zachowują się na powierzchni wody;  „Balon i pestki dyni”   pocieranie balona np. o ubranie, wytworzenie zjawiska pola elektromagnetycznego i przyciąganie pestek dyni.
•    Zabawa ,,Ziarno do ziarnka” –  sortowanie pestek dyni i słonecznika.
•    Zabawa ruchowa „Rośnij dynio” połączona z rymowanką ,,Rośnij dynio pomalutku, rośnij dynio po cichutku , słońce grzeje, wietrzyk głaszcze, nasza dynia  w ręce klaszcze”.
•    Zabawa słuchowa „Karmienie wróbelka” - zadaniem dziecka – wróbelka jest dotarcie do osoby z pojemnikiem ziarenek na podstawie odgłosów wydawanych przez potrząsany pojemnik.
•    Zabawa zręcznościowa ,,Ile razy?  rzucanie pestek na tacę, przeliczanie ich z zamkniętymi oczami.
•    Zabawa „Dyniowy bączek” kręcenie dynią na podłodze, obserwacja zlewających się kolorów podczas wirowania dyni.
•    Zabawa sportowa ,,Dyniowy slalom”- omijanie dyń położonych na podłodze bez potrąceń.
•    Zabawa muzyczno-ruchowa ,,Dyniowym partner”- swobodny taniec do utworów dziecięcych.




DYNIA W ROLI GŁÓWNEJ

 

 

 

PRZYPRAWY NA ZIMĘ

 

Kiedy na zewnątrz robi się coraz zimniej,
w naszej kuchni przydałaby się odrobina pikanterii.
Imbir, chili, kurkuma, cynamon i wiele innych przypraw
nie tylko rozgrzeją nasz organizm od wewnątrz,
ale także wzmocnią odporność.
Zaś wspaniała woń uprzyjemni długie, zimowe wieczory.

 

 

IMBIR

 

Jako przyprawa wykorzystywane jest kłącze imbiru. Ma ono charakterystyczny ostry, lekko cytrynowy zapach oraz palący smak, dzięki czemu wykorzystywane jest do wielu potraw. W kulturze arabskiej imbir uznawany jest za silny afrodyzjak.

Składnikom imbiru przypisuje się właściwości lecznicze:
•    przeciwzapalne,
•    przeciwbólowe,
•    przeciwgorączkowe,
•    imbir to również źródło lecytyny oraz witaminy C, niacyny, a także witaminy A

W tradycyjnej medycynie Wschodu przyprawa ta stosowana jest w przeziębieniach, jako środek napotny i rozgrzewający.  



 

 

CHILI


Kapsaicyna to związek, który odpowiada za właściwości rozgrzewające różnych gatunków papryk, w tym chili. Wykazano, że kapsaicyna wpływa na termoregulację, a przez to pośrednio na wydatek energetyczny organizmu. Po spożyciu, np. papryczki chili, początkowo następuje rozszerzenie naczyń krwionośnych i utrata ciepła, a w dalszej kolejności wzrost tempa metabolizmu, co skutkuje podwyższeniem temperatury ciała i pobudzeniem organizmu do spalania kalorii.

•    czerwone strąki chili są bardzo ostre,
•    żółte – średnio ostre,
•    zielone – łagodne,
•    pomarańczowe – bardzo łagodne
•    Jedną z najostrzejszych odmian papryki jest habanero.

Chili można dodawać w zasadzie do wszystkich potraw:
•    zarówno słodkich (czekolada, dżem truskawkowy),
•    jak i słonych (chili con carne, placków, makaronu czy ryb)
Chili możemy kupić w postaci świeżej, suszonej, pieprzu kajeńskiego (cayenne) oraz chili w proszku.

 

 

KURKUMA


Kurkuma jest jedną z najpopularniejszych przypraw kuchni azjatyckiej. Składnikami korzenia rośliny są głównie olejki eteryczne oraz substancje gorzkie, które nadają kurkumie pikantny i nieco gorzkawy smak. Ze względu na swój intensywny żółty kolor była początkowo wykorzystywana jako barwnik, dopiero w późniejszym czasie jako przyprawa.

Działanie kurkumy:
•    przeciwzapalne,
•    przeciwwirusowe,
•    przeciwbakteryjne,
•    przeciwgrzybicze,
•    antyoksydacyjne,
•    przeciwnowotworowe,
•    zapobiega również zlepianiu się płytek krwi, wpływając korzystnie na  krążenie
Kurkuma jest mocną przyprawą, dlatego należy stosować ją bardzo oszczędnie. Dodawajmy ją pod sam koniec gotowania, tuż przed podaniem na stół – w przeciwnym razie potrawa będzie miała gorzki smak. Kurkumę możemy kupić suszoną i mieloną, jest także składnikiem prawie każdej mieszanki przypraw typu curry.
Wykorzystanie kurkumy:
Można ją wykorzystać do ryżu, zup, mięsa, duszonych warzyw, past warzywnych i wielu innych potraw.

 

CYNAMON


Cynamon pozyskiwany jest z kory cynamonowca. Cynamon to nie tylko zdrowie, ale również smak. Okres zimowy nieodłącznie kojarzy się ze Świętami oraz domem pachnącym cynamonem. Najczęściej dodajemy go do potraw na słodko.

Składniki olejku z kory wykazują właściwości:
•    bakteriobójcze,
•    grzybobójcze,
•    dezynfekujące

Cynamon dzięki temu znalazł zastosowane w lecznictwie. Olejek podawany jest również przy braku apetytu, w skurczach jelit, wzdęciach i biegunkach.



 

GOŹDZIKI


Korzenny zapach goździków sprawia, że od razu robi nam się cieplej na sercu. Goździki, jako składnik wielu jesiennych i zimowych dań, kojarzą nam się z przyjemnymi, domowymi aromatami i smakami z dzieciństwa.

 Działanie goździków:
•    rozgrzewające,
•    przeciwbólowe,
•    antynowotworowe

Do czego je dodawać?
Goździki pasują do słodkich deserów, ciast, kompotów czy likierów, a także pikantnych potraw z korzenną nutą, jak: pasztety, duszone mięsa, maranty czy pieczenie.




 

ANYŻ GWIAŹDZISTY


Aromatyczna przyprawa o smaku korzennym, bogata w olejki lotne, sterole i proteiny.
Anyż dodany do wypieków, mięs czy gotowanych warzyw nada im lepszy smak i aromat. Można go stosować również w formie ozdobnej.
Anyż zalecany jest przy infekcjach i nieżytach górnych dróg oddechowych jak i dolegliwościach ze strony układu pokarmowego.



 

KARDAMON


Jest jedną z najdroższych przypraw świata. Ma słodkawy, piekący smak i bardzo charakterystyczny korzenny zapach.
Powszechnie można spotkać dwa rodzaje kardamonu zielony i czarny. Dobrze jest kupować go w całości, rozłupywać łupinki i miażdżyć ziarenka w moździerzu, gdyż trzymany w formie sypkiej szybko traci swój aromat.
Kardamon posiada właściwości antyseptyczne (bakteriobójcze) i odświeża oddech (wystarczy porzuć jego ziarenka). Ułatwia trawienie białek, dlatego warto dodawać go do potraw mięsnych. Pomaga w oczyszczeniu organizmu z toksyn. Ma właściwości przeciwnowotworowe.
Kardamonem można wzbogacać smak kawy i herbaty.

 

 

Przyprawy, które wybieramy przygotowując potrawy,
wpływają na nasze zdrowie.
Ważne jest zatem by wybierać te najbardziej naturalne,
składające się z pojedynczych składników.
Unikajmy mieszanek przypraw,
zwłaszcza jeśli zawierają dodatek soli i/lub konserwantów.

 

 

PRZEPISY:

 

Masala chai - indyjska herbata korzenna


Składniki
ilość porcji: 2
2 łyżki dobrej jakości czarnej herbaty lub 4    torebki ekspresowej, 5 łyżeczek miodu, 1/2 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka startego lub mielonego imbiru, 1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej, 3 goździki,1/2 łyżeczki kardamonu,1 szczypta pieprzu, 200 ml mleka
Przygotowanie:
Do rondelka wlewamy kubek (ok. 200 ml) wody. Dodajemy miód, przyprawy i herbatę. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 2 minuty na małym ogniu.
Do herbaty wlewamy mleko i ponownie zagotowujemy. Napój przecedzamy przez sito i wlewamy do kubków. Od razu podajemy.


Gorąca czekolada do picia


Składniki:
•    szklanka mleka plus 4 łyżki
•    pół tabliczki gorzkiej czekolady
•    łyżka śmietany kremówki
•    miód,
•    laska cynamonu
•    laska  wanilii
•    bita śmietana i kakao do dekoracji
Przygotowanie:
Zagotować mleko dodać pokruszoną czekoladę i śmietankę. Dodaj miód, przyprawy, Na koniec dodać kleksa z bitej śmietany i udekorować kakaem.


Herbatka imbirowo-cytrynowa


Składniki: 2 łyżeczki herbaty, 10 g świeżego imbiru, skórka z 1/2 cytryny, 2 łyżki soku wyciśniętego z cytryny, miód pszczeli.
Przygotowanie: Obrać imbir i pokroić go w cienkie plasterki lub drobną kostkę. Skórkę z cytryny pokroić w cienkie paseczki. Do małego garnka włożyć imbir i skórkę z cytryny. Zalać 2 szklankami wody i doprowadzić do wrzenia. Do czajniczka wsypać herbatę i zalać ją przygotowanym wywarem z imbiru i skórki cytrynowej. Przykryć czajniczek. Po około 7-10 minutach zamieszać. Nalewać do kubka przez sitko. Do każdej porcji dodać łyżeczkę soku z cytryny i miodu.


Herbatka jabłkowo-cynamonowa


Składniki: suszone jabłka, 1 łyżka cynamonu, 1 łyżka kardamonu, 3-4 goździki, imbir, miód.
Przygotowanie: Garść suszonych jabłek (można chwilkę pogotować), łyżkę cynamonu, płaską łyżeczkę kardamonu, goździki, szczyptę imbiru i miód zalewamy wrzątkiem. Pijemy po 20 minutach.


Kawa z imbirem


Składniki: 2 filiżanki kawy z ekspresu, 2 łyżeczki miodu, 2-3 szczypty mielonego imbiru, mleko lub bita śmietana.
Miód utrzeć z imbirem i zalać kawą. Podawać z bitą śmietaną lub ubitym mlekiem

 

Szarlotka cynamonowa


ciasto:
3 szklanki mąki
pół szklanki cukru
kostka masła - 20 dag
3 jajka
paczka cukru z prawdziwą wanilią
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
nadzienie:
1 kg jabłek
szklanka cukru
łyżeczka czubata cynamonu
sok z połowy cytryny
masło do wysmarowania formy
do posypania:
cukier puder
spora szczypta cynamonu
Przygotowanie ciasta zaczynam od włączenia piekarnika i nastawienia go na 180 stopni. Następnie biorę się za jabłka: obieram je, usuwam gniazda nasienne i siekam na drobną kostkę, mieszam z cukrem, sokiem z cytryny i cynamonem, odstawiam na bok.
Masło ucieram cukrem i jajkami mikserem na jednolita i pulchna masę. Mąkę przesiewam na stolnicę razem z proszkiem do pieczenia. Robię zagłębienie, dodaję masę jajeczną, sól, cukier waniliowy, mieszam, następnie zagniatam dość zwarte ciasto. Jeśli jest zbyt miękkie dodaję trochę mąki, jeśli za twarde, łyżkę, lub dwie śmietany.

Ciasto dzielę na 3 części.
Dwoma częściami wykładam natłuszczoną blachę, na nie kładę jabłka. Pozostałe część ciasta rozwałkowuję i przykrywam jabłka. Ciasto nakłuwam widelcem w równych odstępach.
Piekę około 60 minut, do zrumienienia.
Po upieczeniu posypuję cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem.


Piernik miodowy


Składniki
ilość sztuk: 4 pierniki 20x10 cm
•    200 g (1 szkl.) cukru
•    1 łyżeczka mielonego cynamonu
•    0,5 łyżeczki mielonych goździków
•    0,5 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
•    4 jajka
•    120 ml (0,5 szkl.) mleka
•    120 ml (0,5 szkl.) oleju roślinnego
•    1 łyżeczka sody oczyszczonej
•    235 ml (1 szkl.) miodu
•    500 g (4 szkl.) mąki
•    80 g (0,5 szkl.) rodzynek
•    60 g (0,5 szkl.) drobno posiekanych orzechów włoskich
Sposób przygotowania
Przygotowanie: 20min.  ›  Gotowanie: 1godz.15min.  ›  +1godz. odstawienie  ›  Gotowe w: 2godz.35min.  
1.    W dużej misce wymieszać cukier z cynamonem, goździkami, zielem angielskim i jajkami. Nadal mieszając dodać mleko i olej, a następnie sodę.
2.    Wlać miód do małego garnka i doprowadzić do wrzenia.
3.    Do mieszaniny z jajkami wmieszać miód, a następnie mąkę. Dodać rodzynki i orzechy, a następnie mieszać solidną łyżką przez 10 minut. Odstawić ciasto na 1 godzinę.
4.    Nagrzać piekarnik do 165°C. Lekko nasmarować tłuszczem cztery keksówki o wymiarach 20x10 cm.
5.    Wypełnić każdą foremkę około 5 cm warstwą ciasta. Piec przez 1 godzinę i 15 minut w nagrzanym piekarniku, aż wykałaczka wetknięta w środek ciasta wyjdzie czysta. Piernik będzie koloru brązowego i może popękać na wierzchu.


Rozgrzewająca zupa z kurczakiem


•    8 podudzi kurczaka
•    1 papryczka chili
•    2 łyżki startego korzenia imbiru
•    5 ząbków czosnku
•    5 cebulek dymek
•    400 g łuskanego żółtego grochu
•    6 szklanek (1 i 1/2 l) bulionu drobiowego
•    1 łyżeczka kurkumy
•    1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego (in. kuminu)
•    1/2 łyżeczki mielonej kolendry
•    1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
•    2 łyżki oleju roślinnego
•    4 łyżki soku z cytryny
•    sól
•    pieprz
•    3 łyżki posiekanych listków kolendry
•    1/2 pęczka cebulki dymki ze szczypiorem
•    1/3 szklanki fistaszków
Rozgrzewająca zupa z kurczakiem - sposób przygotowania: Papryczkę umyj i usuń z niej gniazdo nasienne, pokrój w plasterki. Czosnek i cebulki obierz, pokrój w plasterki. Groch kilkakrotnie wypłucz w zimnej wodzie. Z podudzi kurczaka zdejmij skórę, oprósz je solą i pieprzem, obsmaż w rondlu na rozgrzanym oleju i wyjmij. Zmniejsz ogień i dodaj do rondla imbir, chili, cebulki i czosnek. Podsmażaj, cały czas mieszając, aż cebula zmięknie. Następnie dodaj przyprawy, groch, kurczaka i wlej bulion. Zagotuj, zmniejsz ogień, przykryj i gotuj ok. 45 minut, aż groch będzie miękki, a mięso zacznie odstawać od kości (mieszaj zupę od czasu do czasu, żeby groch nie przywarł do dna garnka). Kawałki kurczaka przełóż na deskę, a gdy przestygną, oddziel mięso od kości. Mięso przełóż do zupy, wlej mleko kokosowe, ponownie zagotuj, dopraw cytryną, solą i pieprzem. Orzeszki ziemne upraż na suchej patelni. Kolendrę, dymkę i orzechy posiekaj. Zupę rozlej do talerzy, dodaj kolendrę, dymkę i orzechy, podawaj.

 

NOWALIJKI Z PARAPETU
 

 

 

Nadeszła wiosna i czas nowalijek. Kiedyś nowalijki były wyczekiwanym rarytasem przez całą zimę. Dzisiaj młode warzywa są dostępne przez cały rok, ale najzdrowsze, najsmaczniejsze  i najprawdziwsze są te nowalijki, które zaczynają się wraz z wiosną.

Jeśli chcemy mieć zdrowe nowalijki, wcale nie musimy przepłacać. Równie dobrze możemy wyhodować je sami. Jak się do tego zabrać?


Natka pietruszki - wybierz pietruszkę, która wypuszcza pędy. Umieść ją w doniczce tak, żeby z ziemi wystawał tylko kawałek korzenia. Postaw w słonecznym miejscu i regularnie podlewaj. Korzeń pietruszki należy podlewać odstaną wodą o temperaturze pokojowej. Podlewamy tak, aby podłoże było stale lekko wilgotne. Już po kilku dniach będziesz cieszyć się świeżą natką.

 

Szczypiorek - kilka cebulek z lekko wyrośniętym szczypiorkiem umieść w płaskiej doniczce, blisko siebie. Przysyp je ziemią, tak by wystawała jedna czwarta cebulki. Podlej obficie i doniczkę ustaw na parapecie. W następnych dniach podlewaj umiarkowanie. Po 7-10 dniach możesz serwować twarożek z domowym szczypiorkiem.
Pamiętaj, że doniczki muszą mieć otwory w dnie i podstawki, żeby odprowadzać nadmiar wody.

 

Rzeżucha - nasiona rzeżuchy przez 2 godziny namaczaj w zimnej wodzie. Następnie wyłóż je na talerzyk z wilgotną watą lub ligniną. Postaw w ciepłym i słonecznym miejscu. Zwróć uwagę czy nasiona osiadły na ligninie, nie powinny pływać. Podlewaj codziennie. Po około 10 dniach, gdy roślinki mają 5-7 cm, możesz je ścinać.

 

Równie łatwo możesz wyhodować rzodkiewki, różne kiełki i zioła na przyprawy. Kup je np. w sklepie ze zdrową żywnością.
Najzdrowsze nowalijki to te, które pochodzą z własnej uprawy, możemy niektóre z nich wyhodować na kuchennym parapecie.



WARUNKI UPRAWY

 

Do uprawy nowalijek najlepiej nadają się parapety okien o wystawie południowej lub wschodniej, ponieważ w ciągu dnia jest tam najwięcej słońca. Najlepiej sadzić je w specjalnym podłożu ogrodniczym przeznaczonym do hodowli warzyw i sporządzania rozsad. Podlewamy umiarkowanie miękką, odstaną wodą o temperaturze pokojowej.


Nowalijek nie należy nawozić!

 

 

Natka pietruszki to przede wszystkim bardzo cenne źródło witaminy C oraz A, a także soli mineralnych i kwasu foliowego, który ułatwia przyswajanie żelaza z pożywienia szczególnie, więc polecany jest dla kobiet w ciąży. Natka podgryzana po posiłku przeciwdziała przykremu zapachowi z ust, na przykład po zjedzeniu dużej ilości czosnku. Młode listki pietruszki mają świeży, orzeźwiający zapach, nadają się jako dodatek do sałatek, ziemniaków,  kanapek, zup, sosów,  mięsa czy ryb. Natka pietruszki   może służyć też do ozdabiania potraw.

 

 

Rzeżucha to potoczna nazwa pieprzycy siewnej. Roślina ta w naturze występuje w Azji i Afryce, w Europie uprawiana jest od starożytności, a do Polski trafiła w XV wieku. Rzeżucha to źródło wielu cennych witamin (głównie C i z grupy B) oraz pierwiastków (zawiera siarkę, potas, magnez, żelazo, wapń, chrom, jod). Rzeżuchę można dodawać do sałatek czy  kanapek.

 

 

Szczypior z cebuli ma ostry, piekący smak i wyrazisty zapach. Idealnie nadaje się jako dodatek do kanapek, twarogów, past, sałatek i jajek, jajecznicy. Dodajmy, że szczypior słynie z właściwości bakteriobójczych. Posiada duże ilości magnezu, żelaza, wapnia, fosforu i witaminy C, PP oraz B.

 

 

Szczypior z czosnku jest ostrzejszy niż cebulowy, jednak równocześnie jest łagodniejszy niż czosnek w ząbkach. Można go stosować do tych samych potraw, a także do sosów, majonezów, zup ziołowych i sałatek. Przy jego uprawie obowiązują te same zasady, co przy jego cebulowym kuzynie. Stanowi ciekawą alternatywę dla osób, które naturalny smak i zapach czosnku uważają za zbyt ostry. Ma silne właściwości bakteriobójcze, pobudza przemianę materii, wzmaga apetyt i przyspiesza trawienie, obniża ciśnienie krwi. Zawiera duże ilości witaminy C, B2, wapń, sód, potas, fosfor i żelazo. Szczypiorek czosnkowy uprawia się tak samo jak zwykły szczypiorek. Można go ścinać po około 7-10 dniach.

 

Kiełki to kolejne dary natury, z dobrodziejstwa, których możemy korzystać w domu. Nasiona kiełków powinniśmy kupować w sklepach ze zdrową żywnością.

 

 

Kiełki najczęściej jemy na surowo, dodając do kanapek, sałatek, twarożku, ale także do zup i sosów. Świetnie komponują się ze smażonymi warzywami, wykorzystywane są w kuchniach azjatyckich. Doceniają je wegetarianie.
Kiełki to zalążki nowych roślin, dlatego natura wyposaża je w ogromne ilości składników odżywczych. Są skarbnicą białek, kwasów tłuszczowych omega-3, witamin B, C, K, PP oraz minerałów: żelaza, fosforu, wapnia, magnezu i wielu innych. Zawierają duże ilości błonnika. Niosą wiele dobrego dla naszych organizmów, dlatego warto zaprzyjaźnić się z nimi na stałe.


Nasiona możemy kiełkować na kilka sposobów: na sitku, na ligninie, w słoiku lub kiełkownicy (specjalnym urządzeniu do kiełkowania nasion, które dostaniemy w sklepie ze zdrową żywnością – najtańsze kosztują ok. 25 zł). Niezależnie od sposobu hodowli musimy dbać, by kiełki miały cały czas wilgotno, ale by nie stały w wodzie, bo szybko pleśnieją. Wzrost kiełków, w zależności od odmiany, trwa około kilku dni. Gdy osiągną wysokość 2,5 cm, nadają się do spożycia.


 

 

Kiełki rzeżuchy – mają listki o ostrym smaku, są doskonałym źródłem wit. C, A, B, D, soli mineralnych i olejków eterycznych. Poprawiają pracę nerek, łagodzą bóle stawów, zalecane są w wiosennych kuracjach oczyszczających.

 

 

Kiełki soi – o lekko orzechowym smaku, świetnie komponują się z chińskimi daniami, oprócz wit. A, B, C, K zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe i izoflawony, które zapobiegają nadciśnieniu, regulują pracę układu hormonalnego i nerwowego, łagodzą skutki menopauzy.

 

 

 Kiełki brokułów – posiadają sulfofrany, zwalczające komórki nowotworowe oraz duże ilości koenzymu Q, zwanego eliksirem młodości, który chroni serce i naczynia wieńcowe. Działają antybakteryjnie – pomagają zwalczać szczepy bakterii Helicobacter pylori – groźne dla żołądka.

 

 

Kiełki owsa – skupiają w sobie duże ilości witamin: A, B, C i E, białka oraz tłuszcze. Regulują pracę tarczycy, dobrze wpływają na gospodarkę hormonalną, ze względu na dużą zawartość wit. E wpływają na płodność. Mają łagodny smak, dlatego świetnie nadają się jako dodatek do musli czy sałatek.

 

 

Kiełki lucerny – zawierają duże ilości białka i żelaza – są szczególnie cenione przez wegetarian. Regulują pracę nerek i układu trawiennego, ze względu na obecność fitoestrogenów łagodzą skutki menopauzy, zapobiegają osteoporozie, nowotworom i chorobom serca.

 

 

Kiełki rzodkiewki – o ostrym smaku, zawierają duże ilości witaminy C. Wspomagają leczenie przeziębień, mają działanie wykrztuśne, pomagają oczyszczać drogi oddechowe i zatoki, działają też przeciwzapalnie i moczopędnie, a ze względu na dużą zawartość jodu przyspieszają przemianę materii.

 

ZIOŁA

 

 

Zioła są dość łatwe w uprawie i nie powinno być problemu z ich hodowlą. Wybierając pojemnik do posadzenia ziół trzeba wziąć pod uwagę wielkość korzeni roślin. Płytkie misy nadają się do ziół o krótkich korzeniach (np. bazylia, tymianek), inne (np. tymianek, melisa) potrzebują głębszych donic  o średnicy co najmniej 20 cm.


Najlepszym podłożem do ziół jest ziemia uniwersalna, która składa się z ziemi gliniastej, torfu i przekompostowanej kory. Kupując ziemię należy zwrócić uwagę, czy nie zawiera ona nawozów, ponieważ zioła nie lubią chemicznych dodatków. W każdej donicy należy zrobić kilka otworów, które będą odprowadzały wodę. Na dno trzeba wsypać warstwę drenażową (kamyki, żwir, tłuczeń ceglany).


Świeże zioła należy podlewać codziennie. Woda powinna mieć temperaturę pokojową. Liście ziół warto codziennie spryskiwać. Woda do podlewania i spryskiwania powinna odstać co najmniej 2 doby (by pozbyć się chloru i wapnia).


Najlepiej kupować gotowe sadzonki ziół w sklepach ogrodniczych lub zielarskich. Kupując sadzonki warto zwrócić uwagę na to, czy na spodniej stronie liści nie ma pomarańczowych plamek. Plamki świadczą o chorobie rośliny (tzw. rdza).


Najpopularniejsze gatunki ziół to: cząber, bazylia, estragon, kolendra, majeranek, melisa, mięta, oregano, rozmaryn, szałwia, tymianek. Przed posadzeniem warto zapoznać się z wymaganiami poszczególnych gatunków, by zapewnić im optymalne warunki do wzrostu i rozwoju.


Co powinniśmy wiedzieć o uprawie nowalijek:

 •    Podłoże: Możemy wykorzystać uniwersalne, dla roślin doniczkowych lub mieszankę do uprawy warzyw. Podłoża nie nawozimy, ale regularnie podlewamy, tak by było stale wilgotne, ale nie przelane, bo inaczej nasza plantacja zgnije. Rośliny lubią być zraszane.

•    Światło: Trzeba pamiętać, aby pojemniki z nowalijkami umieścić
w nasłonecznionym i ciepłym miejscu. Może to być kuchenny parapet; rzadziej balkon, bo miejskie opady atmosferyczne są często zanieczyszczone związkami siarki i azotu.

•    Plony: Pierwsze liście są widoczne już po kilku dniach, ale warto poczekać kilka następnych, by móc zebrać je w większej ilości (najlepiej ścinać je kuchennymi nożyczkami). Przycinane roślinki wymagają po jakimś czasie wymiany, gdy wyczerpią już zawarte w organach spiżowych składniki pokarmowe.


 

SPOSOBY WYKORZYSTANIA:


Zielona surówka zabielana „nowalijka” (Dla 2-3 osób)


Składniki:  3-4 liście sałaty, pół ogórka szklarniowego lub 2 ogórki gruntowe, cebula dymka, 2 rzodkiewki, po łyżce natki pietruszki, koperku i szczypiorku, 4 łyżki chudej śmietany lub jogurtu, sól, pieprz ziołowy, odrobina soku z cytryny,  cukier (opcjonalnie)

Sałatę umyć, porwać na nieduże kawałki. Ogórka obrać ze skórki, pokroić w talarki. Cebulę pokroić w piórka, rzodkiewki pokroić w plasterki. Zieleninę drobno poszatkować. Dodać do warzyw.  W kubeczku zmieszać ze sobą śmietanę bądź jogurt, doprawić solą, pieprzem, sokiem z cytryny i ewentualnie cukrem. Zabielić sałatkę  powstałym sosem i dokładnie  wymieszać. Surówkę podawać do obiadu zarówno do mięs, jak i potraw wegetariańskich.

 

 

 Jajka faszerowane pieczarkami pod pierzynką z nowalijek

 

 

Twarożek ze szczypiorkiem

 

 

Zielona pasta z nowalijek


Posiekaj rzeżuchę, natkę, szczypiorek, koperek. Dwa ugotowane na twardo żółtka rozetrzyj z oliwą, dodaj sok z cytryny, cukier, sól musztardę, pieprz. Wymieszaj z zieleniną. Posyp drobno posiekanym białkiem jajka.

 




Masło z witaminami


Rozetrzyj łyżeczkę zieleniny z połową kostki masła, dodaj posiekaną cebulkę, szczypiorek lub ząbek czosnku, kilka kropli soku z cytryny - trzymaj w lodówc.

 

 

UWAGA! Pamiętaj, aby nie wstawiać zieleniny do wody.


Korzonki i łodyżki tych roślin szybko się psują, wydzielają nieprzyjemny zapach, a ich liście schną i żółkną. Oto jak powinnaś
je przechowywać.


•    Świeżą natkę, szczypiorek, koperek umyj, wysyp na płócienną ściereczkę i poczekaj, aż wyschnie. Posiekaj, wsyp do plastikowego pojemnika i wstaw do zamrażarki. Przechowuj nawet dwa miesiące.

•    Posiekaną zieleninę wsyp do pojemniczków, w których zamrażasz kostki lodu, zalej przegotowaną zimną wodą, zamroź. Do zupy czy sosu wrzucaj zamrożone kostki.

•    Pokrojoną, dokładnie wysuszoną zieleninę wysyp równą warstwą na talerzu lub spodeczku, lekko ją podsusz (tylko nie na słońcu) i przesyp do czystego, suchego pudełka. Możesz używać jej tak, jak świeżej.




 


Ostatnia aktualizacja: 2019-09-24